Dodaj link do tego mBloga do serwisu Startowy.comDodaj kanał RSS do serwisu Startowy.comRSS
mblog.pl
Sprawozdanie
2012-01-28 | 00:47:07
autor: glos_mnie | skomentuj (0)
Piątek strzelił jak z bicza, jest już sobota, w poniedziałek egzamin nauka idzie jak po grudzie. Ale nie jest tragicznie. Mam nadzieję że się uda jakoś konkretnie to napisać. Ale jeszcze Termodynamika, zerówka nie weszła, ciekawe jak pierwszy termin, mało czasu na naukę po to w środę. Ale mam nadzieję że jakoś damy radę.
    M.
no wiecie raz lepiej raz gorzej, po za tym , że ostatnio czuje się jak bym mieszkał z siostrą a nie z dziewczyną. Czemu tak się dzieje? W sumie to nie wiem sam. Nasze stosunki jak by wyraźnie się ochłodziły. Ale nie poddam się bez walki mam nadzieję ze do wakacji się wszystko ułoży po mojej myśli, nie mówię co będzie później, Chce żyć na spontanie. Ostatnio nawet przeprowadziliśmy ważną rozmowę, nie powiem polepszyła troszkę nasze relacje, jednak bez jakiś gwałtownych zmian. A jakiś tydzień temu założyliśmy się że do końca lutego nic, a nic. Ciekawy jestem czy da radę. Ogólnie zmęczyła mnie ta monotonność związku, wpadliśmy  w rutynę, ja bym chciał gdziekolwiek wyjść choć by na zjebany spacer po rynku , a M ciągle się nie chce nigdzie chodzić, bo przecież twierdzi że tu nie ma co oglądać, a skąd ona to wie jak tak właściwie nigdzie nie była? Eh  czasami to już nie mam sił na to by jej wytłumaczyć, co i jak. Chyba szukam innego modelu, bardziej sportowej wersji a nie klasycznej. Przechodzę jakiś dziwny okres w życiu. Wiecie bo człowiek to się chyba przyzwyczaja do tego co ma. Tak właściwie to teraz dopiero rozumiem powiedzenie „wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”. Ogólnie to mam ochotę na niezłą imprezę, i coś prędzej wykombinuje (K)
    Co do rozmowy M sama stwierdziła że chciała by gdzieś wychodzić beze mnie i nie przejmować się tym że mi jest z tego powodu smutno czy coś, no to więc uzgodniliśmy że dajemy sobie więcej luzu. Zamierzam z tego korzystać.
Z innej beki. Wakacje na totalnym spontanie, bez planowania, hasło, zbiórka i jazda przed siebie, każdy zabiera parę gaci i jazda byle by daleko byle by bez planu, skoro te wakacje mają być udane, muszą być szalone i na wariackich papierach, wtedy system się zawiesza i wszystko jest gitarka.
 
    Zbieram na prawko na motor, w końcu trzeba realizować swoje marzenia, a jak zrobię to będę zbierał na motor a  może się uda wyjechać do tych Niemiec jednak boje się tego trochę, Bo jeśli by się posypało z M to nie wiem co z wyjazdem, bo jak by nie było to wyjazd musiał by się odbyć. Najpierw musze załatwić praktyki, wtedy będę wszystko wiedział. Przydało by się trochę kasy, bo tutaj to chujowo się dzieje, po za tym bardzo bym chciał doszlifować język, gdziekolwiek i jak kol wiek byle by była rozmowa. Wkurwia mnie to że uczę się języka już tyle lat a nie pamiętam już podstaw. Ogólnie mam ogromną ochotę pobyć z ekipą, poprzytulać się do Kaś i kacza, pokręcić kędziorki po pijaku, pogadać o wszystkim i o niczym, poznać te tajemnice których jeszcze nie znam i opowiedzieć im o tych których oni nie znają. Zatraciłem się ostatnio w tym świecie. Jednak co by nie było realizuje swoje marzenia, dumny jestem z tego , że studiuje na Polibudzie. Dumny jestem ze swoich marzeń, właściwie to jest fajnie, „pacząc” od strony szkoły. Garbi mi dziś przypomniał , że na wspólnych wakacjach nad morzem powiedziałem nigdy bez laski nad morze. Zastanawiam się nad sensem w ogóle naszych planów. Bo każdy marzy o tym że jedzie nad morze poznaje fajną laskę tam z nią nieźle imprezuje tworzy się przez tydzień wakacyjna miłość i tyle. Jednak taka utopia to chyba z filmów się lęgnie w głowach, co nie? Chociaż ja to bym chciał chociaż raz żyć w takiej utopi. Dobra idę się uczyć dalej ? a co ! Rozkurwię ten egzamin.
Mysecretme
2011-11-27 | 13:48:31
autor: glos_mnie | skomentuj (1)

Mysecretme

a więc odpisuje Ci, chciałem odpisana twoim blogu jednak masz hasełko.

Może i jestem egoistą, fakt, ale ja jej nie zmuszam do sexu, zresztą każdy ma jakiś sposób wyrażania uczyć, a jak już kiedyś pisałem nie chodzi tu o samą inicjacje, tylko bardziej o samą jakby „grę wstępną”  dzięki  której można przekazać o wiele więcej uczuć.  W każdym razie jak tak czuje, dla mnie 5 minut takiej zabawy to więcej niż 30 min przytulania i wypowiadania słów jak to ty jesteś moja i jak to ja Cię bardzo kocham.  I tu właśnie o to chodzi. A po nad to  czym dłużej mieszkamy razem tym bardziej zauważam jak bardzo się różnimy, od podstawowych domowych czynności po priorytety życiowe. Ja tu przyjechałem studiować i to dla mnie jest wyłączny cel, i mogę ograniczać wszelkie domowe czynności do tego stopnia dopóki nie ograniczą mi możliwości edukowania się.  (myślisz kujon) nie, po prostu twardo dążę do celu. Natomiast gdy jeszcze nie mieszkałem z M, wydawało mi się ze dla niej priorytetem jest szkoła a później praca, jednak teraz widzę że gdy ma już pracę, to szkoła nie bardzo jej się podoba. Jakaś babka z salonu fryzjerskiego powiedziała jej ze przez czas praktyk nic się nie nauczy, bo to za mało godzin, a przecież mają jeszcze pracownie w szkole o czym Marta już zapomniała. Tak jej zależało na tym by być fryzjerką. Szkoda słow. Po za tym notkę niżej, widać  dzisiejszy problem. Mam rażenie że różnica pomiędzy naszym IQ  się zwiększa.

Zostawię ją
2011-11-27 | 11:11:06
autor: glos_mnie | skomentuj (0)

Jak tak będzie mi robiła to ją zostawię, chciałem mieć kobietę, a mam rozpieszczoną 10 letnią dziewczynkę która nie chce rano wstać do szkoły i wiecznie marudzi ze chce jej się spać.  Na dodatek jakieś dziwne fochy. Rozważam kwestie rozstania od jakiegoś czasu z małymi przerwami.

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin